Szablon wykonała wanilijowa | GT

sobota, 29 czerwca 2013

Nie jestem seryjnym mordercą


Autor: Dan Wells
Przekład: Maria Makuch
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 254

            John Wayne Gacy jest jednym z tych ludzi, o których pamięć nigdy nie zniknie. Wychowywany w patologicznym domu, mający poważne problemy z nauką chłopiec wyrósł na bezwzględnego mordercę i gwałciciela. Dziesiątego maja 1994 roku ulice na terenie USA zasypali ludzie, publicznie ciesząc się ze stracenia potwora, którego ofiarami padło w sumie 33 mężczyzn i chłopców. Psychologów na całym świecie do dziś zastanawia, co jest bezpośrednią przyczyną działań morderców takich jak Gacy. Choroba psychiczna, molestowanie w dzieciństwie czy innego rodzaju traumatyczne przeżycia? Wciąż zadają sobie pytanie: dlaczego? Po sekcji zwłok Gacy’ego, jego mózg został przeznaczony do badań. Naukowcy pragnęli dowiedzieć się, czy mózg seryjnego mordercy różni się czymkolwiek od mózgu przeciętnego człowieka. Dotychczas nie odkryto niczego przełomowego. A pytań wciąż pozostaje wiele.
            Imiona po opisanym wyżej mordercy otrzymał główny bohater powieści Dana Wellsa, John Wayne Cleaver. Chłopiec inteligentny, pracowity i spokojny. Ale na pewno nie „normalny”...


„John Cleaver, lat 15, diagnoza: antyspołeczne zaburzenia osobowości/ obsesyjne zainteresowany seryjnymi mordercami/ może być niebezpieczny.”

            Miasteczkiem Clayton wstrząsają brutalne, makabryczne morderstwa. Ludzie pogrążają się w strachu, w obawie, ze będą kolejnymi ofiarami. Brak dowodów nie pozwala policji na ujęcie sprawcy. Zbrodniarz bardzo dba o to, by pozostać niezauważonym. Lecz gdy do zakładu matki Johna trafiają kolejne ciała ofiar, piętnastoletni chłopiec postanawia odkryć tajemnicę Mordercy z Clayton. Jego fascynacja seryjnymi mordercami może w końcu przydać się do określenia portretu psychologicznego zabójcy. Jednak chłopiec szybko orientuje się, że ten, kogo próbuje wytropić, nie jest zwykłym mordercą. W dodatku okazuje się, że jest nim ktoś z bardzo bliskiego otoczenia chłopca. Czy będzie w stanie kontynuować swoje obserwacje i w końcu uratować Clayton przed kolejnymi tragicznymi wydarzeniami? I czy będzie potrafił jednocześnie pozostać powściągliwy i wiernie trwać w postanowieniu, że jego socjopatyczne skłonności nigdy nie ujrzą światła dziennego?

„Nie jestem seryjnym mordercą. Ale mógłbym nim być.”

            Dan Wells zdecydowanie wszedł pewnym krokiem na scenę literatury światowej. „Nie jestem seryjnym mordercą” to opowieść o tym, jak trudno jest młodemu człowiekowi odnaleźć samego siebie. O tym, jak ciężko jest mu poradzić sobie z własnymi problemami, lękami i słabościami. Autor idealnie stworzył postać głównego bohatera. John to prawdziwie złożona osobowość. Pozornie spokojny i zrównoważony, jednak głęboko w jego duszy kryje się potwór, który pragnie wydostać się zewnątrz i zbierać upiorne żniwo. Jednocześnie jest to chłopak niezwykle inteligentny i sprytny, co pomaga mu śledzić Mordercę z Clayton, pozostając niezauważonym niemal do samego końca. Z każdą kolejną przeczytaną stroną czujemy niepewność Johna. To, jak bardzo pragnie się dostosować i być dobrym, mimo że jego natura mu na to nie pozwalała.
            Jestem także pod wrażeniem brutalnych scen, które autor opisywał w sposób aż boleśnie szczegółowy, co pozwalało czytelnikowi poczuć nieprzyjemny dreszcz spowodowany lękiem i niepewnością. Podczas czytania  wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach, podsuwając nam obrazy, których zdecydowanie nikt nigdy nie pragnąłby widzieć...
            Jedynym minusem powieści „Nie jestem seryjnym mordercą” jest Morderca z Clayton. Mimo że pomysł bardzo oryginalny, jakoś do mnie nie przemówił. Wolałabym morderców niczym z „Łez diabła” Deaver’a, z o wiele bardziej złożoną psychiką, o bardziej rozbudowanych motywach zbrodni.
            Mimo wszystko książka jest gratką dla miłośników historii z dreszczykiem, nie bojących się brutalnych, krwawych scen. Podczas czytania rodzi się pytanie, na które odpowiedzi wprost nie można się doczekać.
Czy John w końcu ulegnie?

Ocena własna: 7/10

Baza recenzji ZwB
 

Serdecznie zapraszamy!

 


30 komentarzy:

  1. Nie boję się brutalnych, krwawych scen, wszak jestem miłośniczką horrorów a na tę książkę od dawna mam wielką ochotę. Muszę jedynie podreperować mój domowy budżet, żeby znaleźć fundusze na „Nie jestem seryjnym mordercą”.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli jesteś miłośniczką horrorów, to myślę, że jest to książka idealna dla Ciebie.;]

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. I to się nazywa pozytywne nastawienie.;D

      Usuń
  3. muszę koniecznie polecić przyjaciółce, to jej klimat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli tak, to nie ma na co czekać. To naprawdę świetna książka. :)

      Usuń
  4. Intrygujący tytuł, chętnie bym się z nim zapoznała :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tytuł mówi sam za siebie. Bardzo dobrze pasuje do treści książki.;]

      Usuń
  5. Ostatnio jestem za pan brat z kryminałami, więc jak tylko nadarzy się okazja, chętnie sięgnę ;) Do tej pory się śmieję, że mam mózg wyprany po "Komórce" Kinga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Komórka" to świetna książka.;D Ale zakończenie mnie trochę zawiodło. Takie prawdziwie w stylu Kinga. Ale jak ostatnio zaczytujesz się w takich powieściach, to "Nie jestem seryjnym mordercą" bardzo by Ci się spodobało.;)

      Usuń
  6. Kiedyś w Empiku trzymałam ją w ręce, wtedy bardzo mnie zainteresowała. Muszę przeczytać :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, teraz żałuję, że nie wzięłam :(

      Usuń
  7. Czytałam jakiś czas temu, taka dość nietypowa książka, w moim odczuciu nie najgorsza, ale też bez żadnej rewelacji. Preferuję jednak nieco inne kryminały. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, to zależy od tego, jakie ktoś lubi czytać historie. Mi akurat ta przypasowała, ale nie w stu procentach.;) Ma kilka wad.

      Usuń
  8. Posiadam od dawna dwie części i jakoś nie mogę się za nie zabrać, a widzę, że warto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej półce także obie części stały już wystarczająco długo. Doszłam do wniosku, ze w końcu trzeba się za nie zabrać. ;)

      Usuń
  9. Przeczytałam dwie części i gryzie mnie, że nie chcą wydać ostatniej :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcą? Niby piszą na okładce, że będzie wydana, ale nie słyszałam, żeby tak się stało. Ciekawa jestem, dlaczego....

      Usuń
  10. Leży na półce, ta oraz kolejna część.Na pewno niedługo sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dopiero co skończyłam czytać, a recenzja już zawitała na moim blogu. Bardzo mi się spodobała, a morderca z Clayton mnie pozytywnie zaskoczył, bo nie spodziewałam się takiego obrotu spraw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, ja też nie spodziewałam się takiego obrotu spraw, ale zaskoczyłam się bardziej w negatywny sposób... ;)

      Usuń
  12. Książkę czytałam i jest po prostu świetna :) Druga część też jest niczego sobie, a teraz poluję na trzecią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że druga część też mi się spodoba.;) Już czeka na mojej półce!:D

      Usuń
  13. Nie wiem dlaczego, ale motyw seryjnego mordrecy ma w sobie to "coś". Odkryłam to już dawno temu, kiedy na studiach ktoś przygotował o nim prezentację. Od tego czasu przeczytałam kilka książek i zawsze byłam pod wrażeniem. Teraz czas i na tę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie to samo. Aż trudno oderwać się od tematu.;)

      Usuń
  14. Mam tę książkę na półce, ale jeszcze jej nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam więc na Twoją recenzję. ;)

      Usuń

Obserwatorzy