Szablon wykonała wanilijowa | GT

niedziela, 22 września 2013

Tae ekkejr!



Autor: Eleonora Ratkiewicz
Przekład: Ewa Białołęcka
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 358

            Eleonora Ratkiewicz jest kobietą wielu talentów i zainteresowań. Studiowała na wydziale biologii Leningradzkiego Uniwersytetu Państwowego, pracowała jako nauczyciel, była stażystką w Studiu Filmowym w Rydze, trenowała karate, poznawała kolejne języki obce, czytywała także klasyczną literaturę chińską i japońską, próbowała swoich sił a kabarecie. Jej życiowa podróż pełna jest zakrętów, ale i nieprzypadkowych przystanków, które wzbogaciły ją o nowe doświadczenia i pozwoliły poznać wielu niesamowitych ludzi. Przyjaciół, którzy tak naprawdę kształtują człowieka i sprawiają, że jest on tym, kim jest. Prawdziwą siłę przyjaźni autorka przedstawiła w powieści „Tae ekkejr!”, świadectwie długiej podróży, która połączyła dwie zupełnie obce sobie istoty niezniszczalną więzią.
          

Tae keruin! – Umieram!
Tae ekkejr! – Nie umrzesz!

            Podróż z poselstwem zawsze wiąże się z pewnymi trudnościami. Tylko prawdziwie doświadczony człowiek zdolny jest wybrać się w taką podróż. Poseł wciąż nie może odpędzić się od niepewności – czy negocjacje przybiorą oczekiwany obrót? Czy zostanie przyjęty z należytym szacunkiem? Tym bardziej, jeżeli wybiera się do krainy prawie nieznanej ludziom. Do doliny zamieszkanej przez elfy. Książę Lermett, mimo młodego wieku, może pochwalić się ogromną wiedzą i doświadczeniem nabytym podczas licznych podróży. Jednak kiedy napotkał na swojej drodze zamarzniętego na kość elfa, jego życie diametralnie się zmienia, a cel podróży wydaje się być mało ważny w obliczu dyszącej w kark śmierci. Podczas wspólnej wędrówki na bohaterów czyha coraz więcej niebezpieczeństw, zgotowanych nie tylko przez wrogów, ale i samą matkę naturę. Czy przyjaźń przetrwa problemy i pozwoli obojgu dotrwać do celu w pełni sił fizycznych i psychicznych?
            O ile dobrze szukałam, Eleonora Ratkiewicz nie ma na swoim koncie wielu napisanych powieści. W 2010 roku nakładem wydawnictwa Fabryka Słów ukazała się jej powieść „Paradoksy młodszego patriarchy”, a rok później pojawił się pierwszy tom serii fantasy o pięknej przyjaźni człowieka i elfa, która zdolna jest przezwyciężyć wszystko. Jednak mimo pozornie niewielkiego doświadczenia w pisaniu autorka ta ma wielki talent w kreowaniu zapierających dech w piersiach krain, cudownych krajobrazów i zawiłych intryg. Operuje słowem niczym malarz pędzlem, by ukazać czytelnikowi piękno świata stworzonego przez jej wyobraźnię. Jednak równie wielką wagę jak do opisywania krajobrazów Ratkiewicz przywiązuje do przedstawiania relacji międzyludzkich. Nie tylko głównych bohaterów, Lermetta i Ariena. Bardzo dobrze poznajemy między innymi stosunki pomiędzy Arienem a jego ojcem, królem elfów.
            Jeżeli chodzi o fabułę: cóż, nie jest to epicka powieść o wojnie międzyrasowej, czego można by było spodziewać się po tajemniczej okładce. To raczej historia o tym, jak pomimo różnic ludzie potrafią się ze sobą dogadać. Opowieść z magią w tle, która nie pozwala czytelnikowi oderwać się nawet na chwilę. I mimo wielu niezbyt pochlebnych opinii na temat tej powieści, uważam ją za piękną historię z przesłaniem, która zaspokoi apetyt prawdziwego miłośnika fantastyki.

Ocena własna: 7/10

Serdecznie zapraszamy!



3 komentarze:

  1. Zupełnie nie moja tematyka, także pominę tę pozycję :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyka...bardzo dobrze - kolejna pozycja do czytania :) Pozdrawiam
    http://monweg.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy