Szablon wykonała wanilijowa | GT

czwartek, 21 marca 2013

Dreszcz


Autor: Jakub Ćwiek
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Rok wydania: 2013, stron 285

Opis: Oto Dreszcz! Rock N' Roll is Not Dead!

Keith Richards na osiedlu Tysiąclecia? Why not?!

Rychu Zwierzchowski wiedzie żywot pasożyta-luzaka - sex drugs and rock n’roll. Pije, pali, gra na streecie i usilnie stara się nie znaleźć poważnej, regularnej pracy. Utrzymuje go córka, która co jakiś czas dba o uzupełnienie jego finansowych potrzeb.

Całe życie „Dreszcza” to koncerty i AC/DC ponad wszystko.

Są przyjaciele i wrogowie, choć tych drugich rzecz jasna więcej. Aż pewnego dnia „Dreszcz” obrywa piorunem i... zyskuje nowe super moce. Tylko czy to coś zmienia?

Jak to u Ćwieka bywa - muza głośno ryczy, a każda strona
wali po uszach siłą decybeli.




            Skórzana ramoneska z napisem „I twoją matkę też” na ramionach. Włosy przyprószone siwizną, ogniste spojrzenie. W jednej dłoni puszka piwa, w drugiej skręt. Niemłody, choć pełen nieposkromionej energii; z niebanalnym talentem i zamiłowaniem do mocnych brzmień. Można by uznać go za zwykłego faceta, gdyby nie fakt, że wśród swoich sąsiadów miał opinię antychrysta z krwi i kości. Nie stawiał na trawniku tabliczek „Psom wstęp wzbroniony”. Od razu mierzył do nich ze śrutówki.  Prawdziwie niebanalny charakter prosto z katowickich ulic. Oto Ryszard „Zwierzu” Zwierzchowski. Wtajemniczeni nazywają go także „Dreszczem”.
            Słodka rutyna życia bohatera, której tak bardzo nie chciał burzyć jakąkolwiek sensowną pracą, znika na zawsze pewnego przyjemnego popołudnia, kiedy postanowił w spokoju posiedzieć na trawniku z puszką piwa w dłoni. Przecież nic nie wskazywało na to, że chwilę później obudzi się w szpitalu. I że jego życie nigdy już nie będzie takie samo. Pojawienie się na scenie Benjamina Benforda, obdarzonego prawdziwym sprytem i przebiegłością młodego człowieka, powiąże losy Zwierzchowskiego z tragediami, które mają miejsce na terenie Krakowa. Czy jest ktoś, kto może im w jakiś sposób zapobiec? Och, no jasne, że jest.
           
Herosi zawsze znajdują sposób,[...]. Zawsze, choćby ostatkiem sił, wpadają na właściwy pomysł. I nie, nie mów: „Nie w prawdziwym życiu”, bo to już nie jest prawdziwe życie, skoro są herosi. Żyjesz tu, gdzie chciałeś żyć, w świecie, którym rządzą inne prawa.*

Jakub Ćwiek
            Jakub Ćwiek przedstawia bohatera pełnego realizmu. Można by było rzec, że prawdziwego, lekko egoistycznego Polaka. Ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami, choć na pierwszy rzut oka wad jest o wiele więcej. Zwierzu to ktoś, kto całe życie żył bez zasad, więc po co miałby sobie nimi zawracać głowę na tak zwane „stare lata”? Żyje tak, jakby czas stanął w miejscu. Pije na umór, pali (nie tylko papierosy) i ogląda się za pannami, które mogłyby być jego wnuczkami. A w jego żyłach niezmiennie płynie rock n’roll.
            Książki wydawnictwa Fabryka Słów łączy coś, co bardzo sobie cenię. I nie chodzi tutaj jedynie o zapierające dech w piersiach okładki. Czytając którąkolwiek z książek, nie znajdę beznadziej pisaniny o niczym, tylko same zachwycające konkrety. Czytelnik niemal topi się w fabule. Razem z bohaterami przeżywa ich wzloty i upadki. Akcja wciąga go bez reszty, dlatego książki tego wydawnictwa czyta się maksymalnie w kilka dni. Zagłębiając się w „Dreszcza”, także się nie zawiodłam. Łącząc elementy powieści fantastycznej z prawdziwym thrillerem, Jakub Ćwiek stworzył wspaniałą, wciągającą historię, która zdolna jest zachwycić każdego. W dodatku umieścił akcję w znanych wszystkim polskich miastach, co nadaje historii realizmu. Czytelnik ma wrażenie, że może spotkać takiego Zwierzchowskiego lub, nie daj Boże, przerażającego mima, spacerując ulicami swojego miasta.
Autor operuje lekkim, łatwym w przyjęciu językiem. Nie boi się dosadności i nie raczy czytelnika bezsensownymi wywodami lub opisami długimi jak rzeka Wisła, a nie wnoszącymi do fabuły absolutnie niczego. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Jakuba Ćwieka i, z pewnością, nie ostatnie. Autor jest jednym z tych, którzy wiedzą, jak sprawić, by czytelnik chciał więcej. Z niecierpliwością czekam na kolejną część „Dreszcza” i inne powieści pióra Ćwieka.

Ocena własna: 8/10


* Jakub Ćwiek, Dreszcz, str. 182


41 komentarzy:

  1. a ja martwiłam się, czy Ćwiek aby za szybko tej nowej książki nie wydał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego? Nie bardzo orientuję się z twórczości Ćwieka, więc nie bardzo wiem, o co Ci chodzi. ;)

      Usuń
    2. W listopadzie wydał "Chłopców", teraz mamy marzec a tutaj już nowa książka. Sama rozumiesz, szybko na zawsze znaczy dobrze ;)

      Usuń
    3. Teraz rozumiem.;) Cóż, znam takich autorów, którzy wydają jeszcze więcej książek w krótkim czasie. Wiesz, póki są one naprawdę dobre, to nie ma się o co martwić. Jeżeli zaczną tracić poziom, to wtedy można się bać. ;) Nie wiem jak z innymi książkami Ćwieka, ale "Dreszcz" jest naprawdę niezły. ;)

      Usuń
    4. Kłamca 1,2,3 - genialne! I na tym polecam zakończyć, ponieważ 4 - beznadziejna :(

      Usuń
    5. Czyli jest się czego bać? Cóż, mam nadzieję, że nie dojdzie do tendencji spadkowej... Chyba musiałabym poznać inne książki tego autora, żeby wyrażać opinię, ale w sumie każdy ma swoje wzloty i upadki. Znasz jeszcze jakieś inne jego powieści, czy tylko "Kłamcę"? ;)

      Usuń
    6. nie czytałam, ale doszły mnie słuchy, że "Ciemność płonie" jest całkiem niezła, a reszta dość przeciętna :)

      Usuń
    7. Zobaczę. Może coś przypadnie mi do gustu. Wielkie dzięki za informację.;)

      Usuń
  2. Książkę dostałam wczoraj, po pracy wybrałam ją z paczkomatu. I nawet nie wiesz jak mnie korci, by zacząć ją czytać :) Ale w sumie chcę najpierw skończyć "Krew, pot i łzy", by potem całkowicie skupić się na Ćwieku, jednym z moich ulubionych polskich pisarzy fantasy ;)
    Co do innych jego książek, to ja tam Kłamcę lubię bardzo. Co prawda czwarta część nieco wymuszone zakończenie ma, ale da się przeczytać. Chłopcy rewelacyjni, odkąd skończyłam czytać tą powieść, czekam na kolejną część gangu Nibylandia Original ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O "Chłopcach" też wiele słyszałam. Miałam nawet ochotę kupić tą książkę, ale nawet nie wiem, dlaczego do tego nie doszło.;) Czytaj, czytaj, chętnie dowiem się Twojej opinii o "Dreszczu".;)

      Wielkie dzięki za informacje, dziewczyny! ;) Pomogłyście mi.;)

      Usuń
  3. Coś głośno o Ćwieku ostatnio. Aż i mnie zaintrygował, choć z reguły stronię od takiej tematyki. Spróbuję zdobyć "Kłamcę" bo, jak widzę, cieszy się największą popularnością ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda. Ja usłyszałam o Ćwieku kiedy wydawał właśnie "Kłamcę", ale, niestety, nie miałam okazji jeszcze czytać tej serii. I bardzo mi z tym źle.:D

      Usuń
    2. Wszystko przed Tobą :)

      Usuń
  4. Ćwieka akurat nie znam, lecz słyszałam o nim wielokrotnie, bo mój kuzyn bardzo lubi jego twórczość i śmiem przypuszczać, że ma całą serię tego autora. Chyba w najbliższy weekend się do niego przespaceruje i zapytam, czy ma, to wtedy pożyczę, gdyż kupować nie zamierzam, tym bardziej, że mam w planach inne powieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma po co wydawać pieniędzy w ciemno, dlatego doskonale Cię rozumiem.;) Jestem ciekawa, czy wciągnęłaby Cię twórczość Ćwieka.;)

      Usuń
  5. A ja nadal twórczości Ćwieka nie znam...wstyd...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd żaden, przecież na świecie tyle jest różnych autorów. ;) Ale moim zdaniem warto się z nią zapoznać, bo naprawdę warto. ;)

      Usuń
  6. A ja o tym panu pierwszy raz słyszę, ale wypadałoby poznać twórczość rodzimego autora, tak więc obiecuję, że nadrobię zaległości :) W komentarzach wyczytałam, że na "Kłamcę" warto zwrócić uwagę, więc oba tytuły zanotowane. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama mam zamiar zabrać się za "Kłamcę".;) Chętnie poznałabym i Twoją opinię na temat Ćwieka.;)

      Usuń
  7. Fajna recenzja, niemal rockowa...książki jeszcze nie znam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Taka jak książka - tam też rock wylewa się z każdej strony.;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Więc nie ma na co czekać, tylko czytać.;)

      Usuń
  9. Książka chyba nie w moich klimatach, choć recenzja brzmi ciekawie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż coś.;) Może kiedyś zmienisz zdanie.;)

      Usuń
  10. Ostatnio Ćwiek przewija się przez blogi i nawet którąś z jego książek dodałam do listy. Ciekawe, jak mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również jestem ciekawa, jaka będzie Twoja opinia. ;) Kojarzysz może, jaka to książka? ;)

      Usuń
  11. Zastanawiałam się, czy brać "Dreszcza" do recenzji, czy nie, w końcu nie wzięłam i trochę żałuję, ale może natknę się na niego jeszcze w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno kiedyś wpadnie w Twoje ręce. ;) Trochę, moim zdaniem, jest czego żałować, ale na wszystko przyjdzie czas.;)

      Usuń
  12. Czytałam opowiadanie wprowadzające do tej książki.. i dodatkowo po Twojej recenzji, że nie ma bata ja MUSZĘ ją mieć. *-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to się nazywa podejście! ;)

      Usuń
  13. Oh taak <3 Zdecydowanie książka do kupienia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podobno stronisz od fantastyki? ;>

      Usuń
  14. Niestety nie bardzo czuję klimat powieści Ćwieka, to chyba po prostu nie mój styl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu to pasuje. ;) To kwestia gustu.;)

      Usuń
  15. Ta książka wydaje się być pomieszaniem z poplątaniem i dlatego tak bardzo kusi! Ćwieka jeszcze nic nie czytałam, ale słyszałam też dużo pochwał na temat "Kłamcy". Sama nie wiem, za którą wziąć się najpierw:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już Twoja decyzja, ale cieszę się, że Cię zachęciłam.;)

      Usuń
  16. Ożesz kurcze, strasznie mi się spodobała! będę musiała nabyć :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja już przeczytałam, po prostu zajebista!

    Mogę Wam coś jeszcze polecić?
    Blog licealistek : http://girlyfightclub.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy