Szablon wykonała wanilijowa | GT

sobota, 13 października 2012

Dajcie mi jednego z was


Autor: Jacek Getner
Wydawnictwo: Najlepszy Seler
Rok wydania: 2005, stron 162

Opis: Na ulicach miast, w szkołach i restauracjach coraz częściej pojawiają się szaleńcy z bronią, którzy postanawiają ukarać społeczność w jakiej żyją, za mniej lub bardziej wymyślone krzywdy, jakich od niej doznali. Uderzają na oślep, skazując na śmierć wiele niewinnych osób, tylko dlatego, że należą do tej zbiorowości lub przypadkiem się wśród niej znaleźli.
Główny bohater tej książki, Głos, jest inny. Starannie wybiera ze swojej przeszłości cztery osoby, które kiedyś go skrzywdziły. Jest wśród nich jego surowy dowódca z wojska oraz mężczyzna, który uwiódł jego żonę. Jest także bardzo bogaty biznesmen, który w nieuczciwy sposób przejął jego firmę, jak również przywódca sekty religijnej, który odebrał mu resztkę nadziei na lepsze życie.
Owe cztery osoby stają przed dylematem. Czy próbować oprzeć się żądaniem Głosu? Czy może ulec im, skazując kogoś spośród siebie na śmierć i tym samym ocalić własne życie? Głos chce bowiem tylko egzekucji jednego z nich, lecz wybór ofiary pozostawia samym zainteresowanym.

            Pojęcie sprawiedliwości zmieniało się na przestrzeni wieków. Ludzie walczyli o nią już w zamierzchłych czasach, bo przecież oszustwo i egoizm istnieją tak długo, jak sam człowiek. Wiele osób walczyło o to, by ludzie, niezależnie od pozycji społecznej, zawartości portfela czy przekonań, mieli równe prawa. Gdyby nie oni, kobiety nie znaczyłyby nic w społeczeństwie, a ich jedynym zadaniem byłoby rodzenie dzieci, najlepiej synów. Pojęcie sprawiedliwości zmieniało się razem z rozwojem cywilizacji, choć nadal dla każdego może znaczyć coś innego. Kiedy dla jednego jest to synonim tolerancji, dla drugiego może być to równoznaczne z zemstą, „wymierzaniem sprawiedliwości na własną rękę”. Dziś istnieją sądy, których zadaniem jest utrzymanie porządku w społeczeństwie, jednak każdy człowiek, po śmierci, ma stanąć przez obliczem Boga i wyznać mu wszystkie swoje grzechy.
            Co jednak się dzieje, kiedy człowiek zaczyna uważać się za Wszechmogącego i twierdzi, że posiada władzę nad życiem i śmiercią? Okazuje się, że bardzo łatwo jest zniewolić człowieka i samemu stać się sprawiedliwym. Ale tylko we własnym mniemaniu.
            Głos do samego końca nie wyjawia swoim ofiarom własnej tożsamości. Sprowadza do jednego pomieszczenia czwórkę mężczyzn, którym zawdzięcza fakt, że jego życie sięgnęło samego dna. Jednocześnie obiecuje wypuścić troje z nich, kiedy tylko wyznaczą tego, kto miałby za nich umrzeć. Wraz z kolejnymi kartami książki poznajemy mroczne historie każdego z bohaterów. Okazuje się, że człowiek z pozoru zupełnie normalny, życzliwy i sympatyczny, może skrywać makabryczne sekrety. Więźniowie stopniowo poznają siebie nawzajem i odkrywają swoje tajemnice. Czy w końcu wyznaczą spośród siebie tego, któremu zawdzięczać będą wolność? Który z nich opuści swego rodzaju klatkę, w której umieścił ich Głos? I w końcu, kim jest ów psychopata uważający się za kogoś, kto ma władzę nad życiem i śmiercią? Dla kogo żądza zemsty za własne cierpienie staje się najważniejszym aspektem życia?
            Cóż można powiedzieć o książce, która ma zaledwie 160 stron? Żałuję, że czytanie nie trwało dłużej. Autor doskonale wie, jak stopniować napięcie, jak bawiąc się słowem, wzbudzić u czytelnika zaciekawienie, ale także strach. Gdyby beznamiętnie czytać tekst, historia ta wcale nie wydaje się straszna. Najbardziej przerażający staje się psychologiczny sens powieści, fakt, że ludzie tacy jak Głos istnieją naprawdę, mogą mieszkać tuż obok nas, a my w każdej chwili możemy stać się ofiarami. Co może czuć człowiek, zmuszony poświęcić czyjeś życie dla dobra swojego? Czy byłby w stanie stanąć twarzą w twarz z kimś, z kim zdążył się już całkiem dobrze poznać i powiedzieć: „Zginiesz, bym ja mógł żyć”? Oto jest pytanie.
            Książkę Jacka Getnera czyta się dosłownie w kilka chwil. I nie chodzi tu jedynie o jej długość, ale także o łatwy, przejrzysty język i przyjemny styl pisania autora. Po lekturze „Dajcie mi jednego z was” doszłam do wniosku, że autor zdecydowanie wie, co robi.
            Polecam fanom powieści z pogranicza kryminału i thrillera, którzy lubią tajemnice i pragną poznawać je razem z bohaterami książek. Jedyny minus, jaki mogę wymienić, to długość. Sto sześćdziesiąt stron to zdecydowanie za mało, dlatego czułam pewien niedosyt. Ale nie żałuję ani jednej chwili spędzonej nad tą książką.

Ocena własna: 7/10

Za książkę bardzo dziękuję panu Jackowi Getnerowi i jednocześnie zapraszam na jego stronę: Getner.pl

30 komentarzy:

  1. Całkiem interesujące :) Może się kiedyś skuszę na przeczytanie tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie ją skończyłam i też jestem winna autorowi opinię.
    Dla mnie podobnie, jak dla Ciebie akcja książki mogła być bardziej rozbudowana.Miałam cały czas uczucie, jakbym czytała scenariusz, a nie książkę.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, świetnie to ujęłaś. Scenariusz. Co nie zmienia faktu, że książka całkiem niezła.;]

      Usuń
  3. Bo Autor jest scenarzystą i być może swoje umiejętności w tej kwestii przeniósł też na prozę ;-) Niemniej, mnie się książka podobała :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest bezprzecznie interesująca, tylko właśnie dlatego, że pan Jacek Gentner jest scenarzystą brak jeszcze tej książce rozmachu literackiego, ale to moje odczucie nic więcej.

      Usuń
    2. Zgodzę się. Aż chciałoby się, żeby autor opisał w większym stopniu bohaterów, całą tą intrygę. Może jeszcze to, co robi Głos, kiedy nie rozmawia ze swoimi ofiarami? O to chodzi, Natanna? ;)

      Usuń
  4. Czytałam i dobrze wspominam. Faktycznie, historia mogłaby się toczyć dłużej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mały niedosyt, ale i tak twierdzę, że książka jest całkiem dobra.:)

      Usuń
  5. Kryminały i thrillery zawsze są mile widziane:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm, scenarzysta ma na pewno ciekawy styl, pewnie nie dla każdego:) Ale recenzje - jak najbardziej pozytywne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o to, że autor chyba nie lubi się bardzo zagłębiać w jakiś wątek...

      Usuń
  7. Zapowiada się bardzo ciekawie:)
    Chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam już bardzo wiele recenzji tejże książki i praktycznie każdy pisze o niej w samych superlatywach, dlatego czuje się mocno zachęcona, by poznać powyższy kryminał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie podzielam to zdanie. Książka może i nie jest idealna, ale warta przeczytania.;)

      Usuń
  9. Jacek Getner - warto zapamiętać i przy okazji wizyty w bibliotece spytać. Zachęciłaś :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam poczucie dobrze spełnionego obowiązku.;]

      Usuń
  10. Poruszona w tej książce sprawa interesuje mnie pod względem psychologicznym: co skłania te osoby do zabijania niewinnych ludzi? dlaczego to robią?

    Ciekawa jestem bardzo tej ksiązki, także z pewnością sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama zainteresowałam się tym samym.;)

      Usuń
  11. Kolejna opinia bardzo pozytywna. Sama zamierzam zapoznać się z książką, nawet jeśli nie jest zbyt rozbudowana. Opisywana historia idealnie nadaje się w końcu na film (zamknięcie, narastająca groza, pot płynący po plecach i to napięcie - czy za chwilę to ja zginę?).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz zupełną rację. Taka nasza, rodzima wersja "Piły", choć moim zdaniem "Dajcie mi jednego z was" wypadłoby lepiej.;)

      Usuń
  12. Ciekawie, będę musiała poszukać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy znajdziesz ją w bibliotece, ale spróbuj.;)

      Usuń
  13. Bardzo lubię książki z taką psychologiczną głębią, więc z pewnością sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszę się, że mamy podobne opinie po przeczytaniu książki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Poważnie się zastanawiam. Intryguje i wydaje mi się, że warto po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak. Ale najlepiej będziesz mogła to określić po przeczytaniu książki.;)

      Usuń

Obserwatorzy